Patron

    Jan Paweł II - patron naszej szkoły

 

 

 

     „Musicie od siebie wymagać,
   nawet gdyby inni od was nie wymagali”

 

 

 

         18 maja 1920 r. w Wadowicach przyszedł na świat Karol Józef Wojtyła, syn zawodowego wojskowego Karola Wojtyły i Emilii z domu Kaczorowskich. Matka poświęciła mu najwięcej czasu, to ona uczyła małego Lolka pacierza. Z przekonaniem powtarzała swoim sąsiadkom: „Zobaczycie, że mój Loluś będzie wielkim człowiekiem”. Gdy Karol skończył 6 lat rodzice posłali go do czterooddziałowej szkoły powszechnej, ale choć warunki były trudne (liczne klasy, małe pomieszczenia) dał się poznać jako uczeń pilny i koleżeński chwalony za grzeczność w stosunku do dorosłych.
       Po śmierci matki dziewięcioletniego syna zabrał ojciec na pielgrzymkę do Kalwarii Zebrzydowskiej, by ofiarować go Matce Bożej. Powiedział: „Oto teraz, gdy zabrakło ziemskiej matki, Matka Niebieska będzie twoją czułą opiekunką chroniącą cię przed złem tego świata”. Młody Karol czuł tę opiekę i potrzebował jej szczególnie, gdy zachorował i zmarł na płonicę jego starszy brat Edmund, wykształcony lekarz. Mimo różnicy wieku byli sobie bliscy. Mundek zabierał Lolka na piesze wycieczki w góry, uczył go jazdy na nartach i pokazał jak skutecznie omijać przeciwnika prowadząc piłkę.
          Po ukończeniu szkoły powszechnej naukę kontynuował jako uczeń ośmioletniego Państwowego Męskiego Gimnazjum Śląskiego im. Marcina Wadowity. „Bardzo żywy, bardzo zdolny, bardzo bystry i bardzo dobry uczeń” zdobył sympatię nie tylko katechety ks. Figlewicza, szkolnego prefekta Edwarda Zachera, który rozbudził w Karolu zainteresowania naukami przyrodniczymi, ale przede wszystkim polonisty Kazimierza Forysia odkrywającego piękno i potęgę słowa ukrytą w polskiej literaturze romantycznej. Lojalny w stosunku do kolegów nie wchodził w konflikty z gronem nauczycielskim. Zawsze aktywny, pełnił odpowiedzialne funkcje w swoim środowisku, np. sołtysa klasy, czy przywódcy kółka ministranckiego, później prezesa studenckiej Bratniej Pomocy (Bratniaka). Wolny czas wypełniały mu zajęcia w Kole Teatralnym prowadzonym pod kierunkiem Mieczysława Kotlarczyka. Dzień rozpoczynał poranną mszą, a wieczorem. po odrobieniu lekcji chodził z ojcem na spacer. Gimnazjum klasyczne ukończył zdając bardzo dobrze egzamin dojrzałości. Wygłaszając pożegnalną mowę zapewnił wychowawców, że absolwenci będą się kierować wskazówkami, które otrzymali od swoich nauczycieli.
Karol Wojtyła marzył o studiach polonistycznych. Rozpoczął je w 1938 r. na Uniwersytecie Jagiellońskim, ale przerwał w czasie wojny. Jesienią 1940 r. podjął pracę jako robotnik w kamieniołomach w Zakrzówku oraz w fabryce sody Solway w Krakowie.
          Po śmierci ojca od jesieni 1942 r. kontynuował naukę w tajnym seminarium Archidiecezji Krakowskiej. 1 listopada 1946 r. otrzymał święcenia kapłańskie z rąk arcybiskupa Adama Sapiechy. Stał się kapłanem niezwykłym. Pisał wiersze, dramaty, chodził po górach, zajmował się filozofią, prowadził teatr amatorski, modlił się, wiosłował po mazurskich jeziorach i pogrążał się w tajemnicy Odkupienia.
            Od pierwszej parafii w Niegowici poprzez pracę naukowca – wykładowcy na KUL-u, nominację biskupią, a następnie arcybiskupią i kardynalską zbliżał się Karol Wojtyła do stolicy Piotrowej, by 16 października 1978 r. przyjąć godność Ojca Świętego Jana Pawła II. Podczas inauguracji pontyfikatu wygłosił przesłanie: „Nie lękajcie się! Otwórzcie drzwi Chrystusowi!”.
         Od tego czasu życie Jana Pawła II nabrało szczególnego tempa, a jego osoba i autorytet stały się miarą prawdy i wzorem, z którego czerpią zarówno wielcy, jak i zwykli ludzie z całego świata. Chcąc osobiście zająć się głoszeniem Ewangelii już w trzecim miesiącu urzędowania wyruszył w drogę, która rozpoczęła historię Papieża Pielgrzyma. Odwiedził najróżniejsze zakątki świata, wielokrotnie spotykał się z młodymi w czasie Światowych Dni Młodzieży. Składał wizyty wyznawcom różnych religii, by zbliżyć ich do siebie. Wydawał niestrudzenie kolejne encykliki, także homilie, bulle, listy, adhortacje i książki, np.: Przekroczyć próg nadziei, która stała się światowym bestsellerem przetłumaczonym na 40 języków. Jan Paweł II często spotykał się z ludźmi, a każdy kto chociażby raz znalazł się blisko jego osoby mógł w niepowtarzalny sposób odczuć wielkość i siłę jego ducha.
            Zmarł 2 kwietnia 2005 r. Całym swoim życiem świadczył o Chrystusie, nie tylko słowem, ale przede wszystkim własnym przykładem dawał świadectwo wiary. Nigdy w historii ludzkości nie było takiego wydarzenia, które w jednym czasie zjednoczyłoby tak wielką liczbę mieszkańców Ziemi. Dzięki przekazom różnego typu mediów, świat zobaczył wielkość naszego papieża. Już od momentu śmierci Ojca Świętego, zaczęto mówić o Nim: „Jan Paweł II – Wielki”. Tak już zapewne pozostanie na zawsze.

 

 

 

 

                                          Jeżeli zatem szukamy wzoru do naśladowania,

                                          to osoba patrona naszej szkoły jest takim wzorem
                                          jakiego trudno poszukiwać w całej współczesnej historii Polski i świata.